Z życia firmy

O kulisach pracy z małymi pacjentami - rozmawia Ewa Szarowska

O kulisach pracy z małymi pacjentami - rozmawia Ewa Szarowska

Szpitalna rzeczywistość bywa przytłaczająca, tym większy budzi smutek, kiedy wśród chorych znajdują się dzieci. Często mali pacjenci spędzają na oddziałach wiele czasu. W trosce o ich rozwój powstały przyszpitalne placówki edukacyjne takie jak Szkoła Podstawowa nr 282 „Niekłańska”. Instytucja została powołana przez Kuratorium Okręgu Szkolnego m.st. Warszawy i jej celem jest dbanie o dobro hospitalizowanych dzieci. W placówce prowadzone są zajęcia wychowawcze i dydaktyczne. O kulisach pracy z małymi pacjentami opowiada pani Ewa Szarowska – kierowniczka wychowania przyszpitalnej Szkoły Podstawowej nr 282. 

Kiedy powstała placówka szkolna?

Szkoła istnieje od 1959 roku. Powstała wraz z otwarciem Szpitala Dziecięcego im. prof. dr. med. Jana Bogdanowicza. Zajęcia odbywają się od poniedziałku do piątku w godzinach 9.00 – 16.00. Uczniami są pacjenci leczący się w oddziałach szpitala „Niekłańska” i w oddziale pediatrii, alergologii i nefrologii Wojskowego Instytutu Medycznego.

Jak wygląda jeden dzień w szkole?

Dzieci uczestniczą w lekcjach z poszczególnych przedmiotów oraz zajęciach wychowawczo – terapeutycznych (pozalekcyjnych). Zajęcia dydaktyczne odbywają się w systemie klas łączonych. Nauka dostosowana jest do poziomu wysiłkowego każdego pacjenta, co pozwala na realizowanie przez chore dzieci obowiązku szkolnego. W szkole są także oddziały przedszkolne przeznaczone dla dzieci objętych rocznym obowiązkowym przygotowaniem przedszkolnym. Wszyscy uczniowie uczestniczą w codziennych zajęciach pozalekcyjnych. Nie ma u nas klas lekcyjnych, ponieważ zajęcia dydaktyczne i wychowawcze prowadzone są najczęściej przy łóżkach chorych lub w świetlicach oddziałów. Najważniejszym celem wszystkich działań szkoły jest zmniejszenie  przykrych skutków hospitalizacji. Staramy się, aby pobyt w szpitalu nie był stratą czasu i przykrym przeżyciem. Robimy wszystko, aby podczas leczenia dziecko mogło się uczyć i kształtować zainteresowania, nawiązywać przyjaźnie, wesoło spędzać czas, a opuszczając szpital miało miłe wspomnienia związane z atrakcyjnymi zajęciami i zadowoleniem z osiągnięcia sukcesu.

Jakie działania podejmuje placówka, aby umilić czas małym pacjentom? 

W szkole organizowanych jest corocznie ponad 100 zajęć o charakterze otwartym, podczas których dzieci mają okazję opuścić na chwilę oddział szpitalny. Prowadzone są w bibliotece szkolnej oraz niedawno wyremontowanej sali konferencyjnej szpitala, w której wydzielony jest także kącik zabaw dla dzieci. Oprócz tego szkoła dysponuje salami edukacyjnymi Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego stworzonymi przez warszawski WORD w ramach programu pilotażowego. Zajęcia organizują najczęściej nauczyciele szkoły m. in. bal karnawałowy, piknik rodzinny, Mikołajki, Noc Muzeów, Światowy Dzień Książki, turnieje gier planszowych, lekcje promujące bezpieczeństwo i zdrowy styl życia, teatrzyki lalkowe oraz wiele innych wynikających z planu pracy szkoły). Dzieci młodsze, pod opieką nauczycieli, kilka razy w tygodniu, mogą korzystać z sali zabaw. Dzięki ofiarności sponsorów od wielu lat mali pacjenci mają okazję uczestniczyć w comiesięcznych koncertach Filharmonii Narodowej. Również raz miesiącu dzieci biorą udział w zajęciach dogoterapii organizowanej przez Fundację Dr Clown. W ramach kampanii Fundacji „Zaczytani” na terenie szpitala powstały kąciki czytelnicze i poszerzył się księgozbiór biblioteki szkolnej. Otrzymujemy też pomoc rzeczową: wyposażenie świetlic oraz upominki dla dzieci – od osób prywatnych, szkół i przedszkoli, stowarzyszeń i fundacji. Bez tego rodzaju wsparcia - przy bardzo niskim budżecie - możliwości szkoły w tym zakresie byłyby bardzo skromne. Wiele z zajęć otwartych prowadzonych jest przy udziale szeroko pojętego wolontariatu: spotkania z autorami książek, aktorami, występy uczniów z zaprzyjaźnionych szkół. 

Wiemy, że w wielu inicjatywach wspierają Państwa wolontariusze nie tylko z organizacji non-profit. Jak wygląda taka współpraca?

Zgadza się. Gościmy także przedstawicieli wolontariatu pracowniczego. Wolontariusze bawią się z dziećmi w oddziałach, organizują warsztaty plastyczne, przestawienia teatralne, zbiórki zabawek, książek i materiałów plastycznych, włączają się w imprezy organizowane przez szkołę.

O kulisach pracy z małymi pacjentami - rozmawia Ewa Szarowska

Co sądzi Pani o takim wspólnym działaniu? 

Bardzo cenimy sobie tego rodzaju inicjatywy, jest nam miło, że ludzie dobrej woli chcą poświęcać swój czas dla chorych dzieci.

Czy spotkania z wolontariuszami wpływają na dzieci?

Dla dziecka hospitalizowanego każde wyjście z oddziału, spotkanie z osobami spoza personelu szpitala jest pewnego rodzaju „powrotem do normalności” i powoduje, że choć przez chwilę zapomina ono o chorobie i rozłące z domem. Wpływa to pozytywnie na nastrój małego pacjenta, a tym samym wspomaga proces leczenia.

W ostatnim czasie LoanMe dołączyło do firm wspierających szpital współpracując ściśle z przyszpitalną szkołą podstawową. Pierwszym podjętym działaniem było pacynkowe przedstawienie. Jak Pani ocenia to wydarzenie?

Zorganizowane przez młodych wolontariuszy przedstawienie lalkowe „Czerwony Kapturek” sprawiło dzieciom wiele radości. Z zainteresowaniem oglądały spektakl, a po zakończeniu śmiało odpowiadały na zadawane pytania. Dla starszych uczniów wielką atrakcją było spotkanie z aktorką, panią Anitą Sokołowską i możliwość wykazania się znajomością języka angielskiego podczas rozmowy z prezesem LoanMe – panem  Josephem Sesso.

O kulisach pracy z małymi pacjentami - rozmawia Ewa Szarowska

Podczas drugiego spotkania wolontariusze z drużyny „Akcja – Reakcja” ponownie bardzo szybko nawiązali kontakt z pacjentami. Jednak wiemy, że chore dzieci nie zawsze są chętne do zabawy. Co Pani zdaniem decyduje o powodzeniu akcji przeprowadzonej wśród podopiecznych placówki?

Wyzwolić aktywność w chorym dziecku nie jest łatwo. Należy mu zaoferować coś naprawdę atrakcyjnego i dającego szybki efekt. Zaangażowanie musi wychodzić od prowadzącego, ponieważ dzieci go najczęściej nie mają. Trzeba ciągle inspirować, zachęcać, pozwolić osiągnąć sukces. Wolontariusze byli bardzo bezpośredni wobec dzieci: przedstawili się, otoczyli je troską, służyli radą i pomocą, pochwałami zachęcali do pracy. Dzięki temu nawiązali szybki kontakt z uczniami, udało im się stworzyć radosną i miłą atmosferę. Mali pacjenci poczuli się ważni, wzrosła ich motywacja do tworzenia. Każdy był zadowolony ze swojego dzieła. Po warsztatach plastycznych dzieci odprężone i zadowolone wróciły do oddziałów.

 

Dziękuję za rozmowę!

Pozostałe informacje

Nowa kultura cyfrowa - jak poprawić swoją produktywność?

Rok 2020. Nadchodzi (niezależnie od społeczeństwa) trend pracy zdalnej. Oczywiście, już wcześniej w poszczególnych grupach funkcjonował ten model pracy. Rozprzestrzeniająca się epidemia koronawirusa wymusza bowiem zmiany w obrębie funkcjonowania marek na wielu płaszcyznach – w tym na polu sposobu wykonywania pracy.

Na czym on ma dokładnie polegać? Dla jednych praca za pośrednictwem platform internetowych jest synonimem XXI wieku.

Z życia firmy

Licytacja charytatywna w LoanMe - czyli wywiad z Pracownikamii Ośrodka Dziennego Pobytu i Rehabilitacji Społecznej Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną

Organizując akcje charytatywne, jesteśmy w stanie zrozumieć ich nadrzędną rolę. Pomaganie innym powinno być naturalną częścią ludzkiego życia. Jednak skupienie się na osobach, które są zazwyczaj pomijane w społeczeństwie utwierdza w przekonaniu, że to ma sens. Co zatem wspólnego mają Pracownicy jednej z warszawskiej instytucji finansowej oraz uczestnicy warsztatów Ośrodka Dziennego Pobytu i Rehabilitacji Społecznej Osób z Niepełnosprawnością Intelektualną? Wspólne wartości, których mianownikiem jest drugi człowiek.

Z życia firmy

LoanMe ma już 5 lat!

LoanMe to instytucja finansowa, która działa od 2015 roku w nieustannie rozwijającym się sektorze pożyczkodawców pozabankowych. Spółka została zarejestrowana dokładnie 20 lutego 2015 r., a więc dziś - 20 lutego - obchodzi swoje piąte urodziny!

 

Z życia firmy

#LoanMeDlaAustralii – wspieramy zbiórkę zorganizowaną przez strażaków!

Australia od ponad trzech miesięcy walczy z pożarami. Ogień do tej pory pochłonął 10 300 000 ha powierzchni, zniszczył 2 000 domów oraz pozbawił życia 28 osób i 500 000 000 zwierząt! Jak podają media, w płomieniach zginęła 1/3 populacji koali. Przypominamy, że są one pod ochroną. Na świecie wiele ludzi i organizacji rozpoczęło akcje wsparcia i zbiórki finansowe dla poszkodowanych w Australii.

Pozostałe informacje

LoanMe po raz trzeci spłaca pożyczki swoich Klientów

6 grudnia 2019 r. już po raz trzeci rusza konkurs organizowany przez spółkę LoanMe pt. "Świąteczna Opowieść". Konkurs jest skierowany do Klientów firmy, którzy skorzystali z oferty pożyczki. Aby wziąć w nim udział, należy opowiedzieć jak pożyczka przyczyniła się do realizacji marzeń uczestników. Trzy najciekawsze historie zostaną nagrodzone częściowym umorzeniem zobowiązania! 

Akcje promocyjne i marketingowe

Finał akcji "LoanMe gra #DoJednejBramkizMaćkiem"

#DoJednejBramkizMaćkiem to inicjatywa rodziny i przyjaciół młodego sportowca – Maćka, który w wyniku wypadku samochodowego poważnie uszkodził mózg. Maciek potrzebuje intensywnej rehabilitacji i pomocy specjalistów.  Pracownicy LoanMe postanowili pomóc!

Akcje promocyjne i marketingowe

1000 km i finał projektu „LoanMe Charytatywnie Racing” w Lyon!

19 września 2019, o godzinie 7:00 rano rozpoczął się wyścig „Prorider Tour”. Uczestnicy mieli do pokonania aż 1000 km z Paryża do St. Tropez. Gerry Blynberg – francuski celebryta i dziennikarz motoryzacyjny wystartował w wyścigu, w szczytnym celu. Dziennikarz walczył o dofinansowanie na rehabilitację Maćka!

Akcje promocyjne i marketingowe

#DoJednejBramkizMaćkiem w polskim sercu we Francji!

Dzięki działalności charytatywnej LoanMe akcja #DoJednejBramkizMaćkiem dotarła aż do organizatorów wyścigu „Prorider Tour” (kliknij TUTAJ, aby obejrzeć I odcinek), ale nie tylko! Historia młodego Polaka poruszyła serca również w miejscowości Montresor – polskiego serca we Francji.